Hejka, tu Carine! Wczoraj zrobiłam sobie mały wypoczynek w Forcie Pinta. Pojechałam na Silverkiss na plażę. Razem pluskaliśmy się, skakaliśmy ze skoczni, opalaliśmy się, no i te rzeczy... A mianowicie:kiedy już dojechaliśmy od razu wskoczyliśmy do wody. Kąpiele są bardzo przyjemne, zwłaszcza w takich miejscach jak Fort Pinta. Skocznia też jest niczego sobie! Mniejsza, większa, do wyboru do koloru :). Widzieliśmy rekina(AAAAAAA), ale na szczęście uniknęliśmy bliskiego spotkania z wielką rybą(?). Oczywiście przy tej pogodzie trzeba się poopalać! Położyłam się na ręczniku, a obok mnie stał mój rumak. Następnie zachciało mi się pojechać do lasu, więc wsiadłam na konia i pocwałowałam plażą do Głuchych Lasów przy Valedale. Miałam zamiar zrobić jeszcze parę rzeczy, ale niestety mama pokrzyżowała mi moje plany. No cóż, czasem tak bywa;). Tak się skończyła moja wycieczka. A oto zdjęcia, które zrobiłam:
W drodze na skocznię
Co ten koń robi?!
Oglądajcie piękny tyłek mojego konia :D!
Plusku, plusku cz.1
Plusku, plusku cz.2
Nie miałam kiełbasek, ale posiedzieć zawsze można...
AAAAA!!!REKIN!!!
Opalanie z moim ,,chłopakiem"
Galopem po plaży(w drodze do lasu)!
W lesie jest tak pięknie...
...i spokojnie
PA!
To wszytko, cześć i papa,
Carine Seahall
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz